Gdzie są pieniądze za las? O co chodzi w kultowej rozmowie?

Gdzie są pieniądze za las? O co chodzi w kultowej rozmowie?

Aleksander Bodnar
Aleksander Bodnar

W polskim folklorze istnieją opowieści, które stają się niezapomnianymi klejnotami lokalnych społeczności. Jednym z takich legendarnych momentów jest kultowa rozmowa między babcią a Jadzią na temat "pieniędzy za las". To prawdziwa perła w koronie anegdot, która szybko stała się częścią miejscowej tradycji ustnej. Historia ta, choć wydaje się być jedynie lokalnym aneksem, zdobyła popularność dzięki swojej niezwykłej barwności i pełnej emocji narracji. W tym artykule odpowiemy Wam o co chodziło w kultowej rozmowie o pieniądze za las, a także ją przytoczymy.

O co chodzi w kultowej rozmowie o pieniądze za las?

Rozmowa między babcią a Jadzią to prawdziwy klejnot polskiego folkloru. To jak prawdziwa perła w koronie miejscowej społeczności. Temat? Pieniądze za las, czyli krótka historia o tym, jak pewien Stachu postanowił zaszaleć na lasach, którymi jak się okazało, nie był do końca własnością Stacha.

Babcia, rozpoczynając konwersację, wali prosto z mostu - pyta o Stacha. Jadzia, z jakimś tam luzem, pyta Kto mówi? i zaczyna się szopka. Babcia, w typowym stylu, przeklina na lewo i prawo, opisując, jak Stachu podjął decyzję o wycince lasu bez zezwolenia właścicielki - babci. Nawiasem mówiąc, zdaje się, że Babcia miała niezłą koloryzację słowną.

Jadzia, zdziwiona, próbuje zrozumieć, co się dzieje. Ale Babcia nie ma zamiaru się powstrzymywać. W najlepszym stylu prawdziwej matki polskiej, domaga się, aby Jadzia powiedziała Stachowi, że go szlag trafi i krew nagła zaleje za to, co zrobił z jej lasem.

W międzyczasie, Jadzia pewnie zaczyna przeglądać notatki z ostatnich wydarzeń i zdaje sobie sprawę, że była na 50-leciu, nie w lasie. Ale to Babcia nie daje za wygraną. Wylatuje z kolejnym potokiem przekleństw, domagając się zwrotu pieniędzy za las. Jadzia, nieco zagubiona, pyta, o co chodzi, a Babcia z niezmniejszoną furią krzyczy, żeby oddali jej pieniądze.

Szczerze mówiąc, nikt nie wie, czy te pieniądze za las istniały naprawdę, czy to był tylko wymysł Babi. Ale ta rozmowa stała się lokalnym memem, a sam Stachu pewnie miał kilka nieprzespanych nocy.

Jak przebiegała kultowa rozmowa między babcią a Jadzią w sprawie pieniędzy za las?

Babcia: Stachu? Stachu?

Jadzia: Nie, A kto mówi ?

Babcia: A kto przy telefonie ?

Jadzia: Ajjj yhy to jest Jadzia.

Babcia: Słuchaj jest Stachu w domu?

Jadzia: Nie ma.

Babcia: Kurwa jego mać po co on tam pojechał do centrali mój las wyciął, po moim chodził, moje pieniądze zabrał, kto mu dal takie pozwolenie? Ty mu powiedz temu skurwysynowi gdzie on pojechał bo go szlag jasny trafi krew nagła zaleje. Wygolił las, jaka cholerę mial tam z ta nasza buła jechać do lasu i powycinać nasz las?

Jadzia: A kto mówi ?

Babcia: Kurwa ja ci dam kto mówi, az was szlag jasny trafi krew nagła zaleje kurwa wasza zajebana mać była.

Jadzia: Co ty chcesz ?

Babcia: Ja ci kurwa dam co ty chcesz. Ja Ci dam kurwa gdzie pieniądze są za las ?

Jadzia: Co ty chcesz? Myśmy byli tylko na 50 leciu, a nie.

Babcia: Kurwa ja byłam, ja wiem gdzieście byli, coś cie robili, ja ci kurwa dam 50 lecie. Ja wam wszystko dam, jasna. Ja wszystko kurwa wasza mac. Oddajcie mi pieniądze wy skurwysyny jasne, wy pierony zajebane siarczyste ogniste kurwy żeby was pierony ogniste siarczyste to was uuuuuuu.